Historia biżuterii – sukces Trifariego

Kiedy Mamie Eisenhower – Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych w roku 1953 założyła na bal inauguracyjny specjalnie zamówioną biżuterię sztuczną z atelier Trifariego, nie wiedziała, że w ten oto sposób przyczyni się do niebywałego zakrętu w historii biżuterii. To za sprawą tej oto kobiety biżuteria sztuczna weszła na salony i zyskała prestiż, jakiego nie sposób jej odjąć. Dziś suknię pani Eisenhower i stworzony na specjalne zamówienie komplet biżuterii oglądać możemy w muzeum Instytutu Smithsona w Waszyngtonie.

biżuteria Trifariego

Historia biżuterii Trifariego

Firma Trifari powstała w połowie XX wieku pod opieką Alfreda Pihilippe – uzdolnionego francuskiego projektanta, który wraz z Gustavo Trifarim – włoskim złotnikiem z doświadczeniem pokolenia, zajął się produkcją biżuterii sztucznej. Philippe tworzył niebanalne wzory, projekty nietypowe, korzystając z materiałów, jakie wciąż wykorzystujemy do produkcji ozdób.

Pracował dla takich firm jak Van Cleef and Arpels czy Cartier. Zyskał miano „Diamentowego Króla”, ponieważ w swoich projektach z wielkim uwielbieniem stosował kryształy Svarowskiego. To on jest autorem znanej broszki „Crown”, produkowanej od końca lat 30-tych po lata 50-te XX wieku. Inspiracją do stworzenia tej wyjątkowej ozdoby była koronacja Elżbiety II w 1953 roku. Wykonywano ją w najróżniejszych rozmiarach i kolorach. Pojawiały się wariacje wersji podstawowej, w których zamiast kryształów osadzano kamienie o szlifie bagietkowym. Szklane, duże kaboszony przytrzymywane są łapkami, kierują się ku dwóm stronom świata. W sposób wyjątkowy przepuszczają światło, ponieważ są tak osadzone, by nie musiały stykać się z żadną podstawą.

broszka Crown Trifari

Firmę Trifari wyróżniała jakość i szeroki asortyment, a także możliwość realizacji projektów na zamówienie. Nie bez powodu to właśnie u nich broadwayowscy artyści zamawiali biżuterię do kostiumów musicalowych. Ozdoby Trifariego cieszyły się popularnością u wielu gwiazd Hollywoodu. Pod egidą Alfreda Philippe firma stała się drugim pod względem wielkości i możliwości producentem biżuterii sztucznej w Stanach Zjednoczonych. Pełne innowacyjnych pomysłów projekty wzniosły producentów biżuterii na wyżyny. Oprócz broszek Crown, pojawiły się kolekcje Jelly Bellies, które zachwyciły wykorzystaniem perły z pleksiglasu.

broszka Trifari

Producent biżuterii, który tworzy stop metali

Trifari z Alfredem Philippe na czele został twórcą stopu metali trifanium, używanego do tworzenia odlewanych opraw do osadzania kamieni i kryształów. Podczas wojny dostęp do podstawowych metali, stosowanych do produkcji biżuterii był utrudniony. Od roku 1942 roku Trifari został zmuszony do stosowania srebra, co oczywiście podniosło cenę produktów. Po wojnie, gdy sytuacja wracała do normy, klienci niechętnie patrzyli na powrót do tańszych surowców, co jednak było konieczne do finansowego sukcesu. Dlatego firma opracowała nowy, specjalny stop metali stosowany do produkcji biżuterii. Stop ten był najpierw formowany w odpowiednią oprawę, potem szlifowany, polerowany i platerowany, a dopiero na koniec osadzano w nim kamienie. Właściciele marki dopięli swego – mogli zminimalizować koszt produkcji biżuterii, przy jednoczesnym zachowaniu cen ozdób. I dzięki temu pod koniec lat 40-tych mogły powstać emaliowane broszki kwiatowe czy promujące wysiłek wojenny flagi amerykańskie i orły.

Sałatki owocowe Philippe – biżuteria ze smakiem

biżuteria sztuczna Trifari

Z lat 40-tych pochodzą tak zwane „sałatki owocowe”, znane jako „tutti frutti”. Liście i owoce w podstawowych barwach – zieleni, czerwieni i błękicie oprawiane były w biały metal i podkreślane kryształowymi wypełnieniami pave, czyli bardzo blisko osadzonymi kryształami, rozbiegającymi się od centrum ku różnym stronom (jak w gwieździe betlejemskiej). Dzięki gęstości rozmieszczenia kryształków praktycznie cały metal oprawy był zasłonięty. Niewidoczna oprawa to majstersztyk Philippe, w którym właśnie przejawia się nowatorstwo w projektowaniu biżuterii sztucznej.

W 1952 roku Trifari stoczyli bitwę o prawa autorskie do swoich projektów. Walczyli z firmą Coro, którą pozwali do sądu za „podkradanie” projektów. Dwa lata trwał proces sądowy, zakończył się on sukcesem Trifariego. Od tej pory producent biżuterii sztucznej chwalił się prawami autorskimi na swoje produkty – proces ten ustanowił biżuterię sztuczną dziełem sztuki. Ozdoby Trifariego opatrzone są znakiem zastrzeżonym. Sukces ten zwieńczyło zainteresowanie ich biżuterią Pierwszej Damy. Zerwanie z tradycją noszenia drogich klejnotów było pierwszym krokiem ku ustanowieniu mocnej pozycji biżuterii sztucznej.

Dziś firma Trifari przeszła w zarządzanie młodszego pokolenia. W 1975 roku spadkobiercy firmy sprzedali ją korporacji Hallmark. Od 2000 roku właścicielem marki jest Liz Claiborne Inc.. Biżuteria marki Trifari o tak barwnym rysie historycznym wciąż jest produkowana. Sygnowana znakami Jewels by Trifari, Trifari lub THF.

A czy Wam przypadły do gustu słodkie sałatki owocowe lub królewskie korony? Dziś okazy biżuterii z lat 40-tych i 50-tych osiągają zawrotną wartość na aukcjach. Doceniajmy biżuterię sztuczną, która jest niezwykłym wyrazem artystycznych myśli.